22

Siedleckie Targi Gier 2015

11.kwietnia w pięknym mieście Siedlce na Mazowszu odbyły się największe w regionie 😉 targi gier – Siedleckie Targi Gier. Jako zespół tworzący aplikacje, które nie da się ukryć posiadają wszelkie cechy gier, postanowiliśmy udać się na to doniosłe wydarzenie jako wystawcy. Promowaliśmy naszą firmę Galante i przede wszystkim nasza nową grę Color Heroes Saga: The Cube Warktóra będzie dostępna w App Store 21. maja.

Gra wywołała duże zainteresowanie :) Dostaliśmy także  wiele cennych uwag, opinii gości, wyszły też nasze niedociągnięcia jeśli chodzi o wystawianie się na targach, o czym szerzej dalej..

 

Konkurs i niespodziewana wygrana

W naszym „kącie” na targach zorganizowaliśmy konkurs. Każdy gość targów mógł wziąć w nim udział i spróbować osiągnąć najwyższy wynik w naszej grze. Rywalizacja była szczególnie zaciekła ponieważ na zwycięzcę czekał do wygrania tablet 😀 (Dell). Rekord zmieniał się w ciągu dnia wielokrotnie. Niektórzy przychodzili zagrać kilka razy, kiedy zorientowali się, że z drugiej pozycji spadli na dziesiątą. W pewnym momencie rekord „ostygł” na długo na przyzwoitym poziomie 349 punktów ubitych przez gracza Sebastiana. Do końca konkursu, czyli do godziny 17:00, nikt w zasadzie nie zdołał nawet zbliżyć się do rekordzisty. Wygrana wydawała się już być w zasięgu ręki. Niedoczekanie. O godzinie 16:56, na cztery minuty przed końcem zmagań padł kolejny rekord… 352 pkt. Tym samym król Sebastian został zupełnie niespodziewanie zdetronizowany i tablet powędrował do gracza Damiana :)

To co nas zupełnie zaskoczyło to frekwencja podczas wręczania nagród. Korytarz w którym stało nasze stoisko nagle wypełnił się po brzegi. Turniejowej atmosfery dodał jeszcze dreszczyk emocji podczas ostatnich minut i nieoczekiwana zmiana na pozycji lidera.

 

„Ta gra wciąga…”

Podczas trwania konkursu mieliśmy wspaniałą okazję wsłuchać się w bezpośrednie relacje i opinie graczy na temat naszej gry. Zdecydowanie dominowały pozytywne komentarze, a gracze przyznawali, że gra bardzo wciąga. Padały oczywiście pytania kiedy będzie można w nią zagrać na własnym telefonie i tablecie.

„… ale się tnie”

No właśnie. Targi pokazały, że choć wydawało się nam, że gra była w miarę dobrze zoptymalizowana, to zawsze może zdarzyć się coś nieoczekiwanego. Okazało się, że po długim czasie grania, kiedy urządzenie już się trochę podgrzeje, nasza aplikacja zaczyna się dławić… Winowajcą była jedna z bibliotek analitycznych, która co 10 sekund tworzyła i zapisywała na urządzeniu dość obszerny plik JSON z danymi. Na szczęście rozwiązanie problemu było łatwiejsze, niż znalezienie jego źródła i obecnie gra działa już płynnie.

Inni wystawcy

Chociaż ze względu na dużą liczbę osób chcących pograć w naszą gierkę ciężko było nam się oderwać od stoiska, udało nam porozmawiać z innymi wystawcami i obejrzeć co przygotowali. Obok nas swoją super maszynę postawił kolega „Sos” Sosowski. Na własnoręcznie skonstruowanym urządzeniu Sos zaprezentował paletę swoich gier, które można znaleźć również na jego stronie (http://games.sos.gd/) Pomysł gry opowiadającej o Stalinie i Karolu Marksie, którzy bronią swojego dziecka przed pracownikami socjalnymi, mnie osobiście pozytywnie powalił z nóg i pokazał, że zwariowana fabuła do nawet najprostszej gry „robi robotę”. 

Poza nami i Sosem na targach obecny był twórca gry GoFishing3d (www.gofishing3d.pl)- symulatora wędkowania. W grze możemy łowić razem z innymi graczami zalogowanymi w sieci, kupować wyposażenie wędkarskie i brać udział w turniejach. Fajna zabawa dla osób, które nie mają wędki i stawu w biurze 😉

Dla fanów Counter Strike’a odbyły się zawody. Na telebimie można było oglądać na żywo zmagania graczy. Jak można było wywnioskować po tłumach przed projektorem, nieśmiertelny CS cały czas rozbudza emocje i zainteresowanie, nie tylko graczy, ale i obserwatorów, niczym mecz piłki nożnej w realu.

Na targach odbył się również cosplay i członków grupy ASG. Panie przebrane za postacie z mangi prezentowały swoje wdzięki na motocyklach, co wywołało zainteresowanie zwłaszcza wśród męskiej części gości 😉 Myślę, że wszyscy byli pod wrażeniem wyposażenia jakie przynieśli ze sobą ASG-owcy. Arsenał był całkiem pokaźny, a broń wyglądem i wagą w zasadzie niczym nie odbiegała oryginałom.

Kolejka na Targi :)

Na koniec kilka słów o samych targach. Przygotowując się na wyjazd do Siedlec baliśmy się potencjalnego braku zainteresowania tą imprezą, głównie dlatego że była ona organizowana po raz pierwszy …

Byliśmy jednak pod wrażeniem frekwencji. Rano powitała nas kolejka oczekujących na otwarcie Targów.

Organizacyjnie także było w porządku. Chociaż wydarzenie było organizowane przez niewielką grupę osób, przy bardzo ograniczonym finansowaniu, przyciągnęło bardzo dużo gości i było przyzwoicie zgrane. Organizatorom udało stworzyć różnorodną, ale jednocześnie kameralną atmosferę (targi odbywały się nie wielkiej hali, lecz budynku akademickim). W połączeniu z odbywającymi się w tym samym czasie wykładami IGK 2015, na których mieliśmy okazję spotkać wielu ciekawych wykładowców (więcej o tym przeczytacie w poście Tobiasza) STG są na dobrej drodze, żeby trwale zagościć w krajobrazie polskich imprez gamingowych. Trzymamy kciuki!